czwartek, 22 grudnia 2016

Adwent 2016 - podsumowanie

Tak, jak się można było tego spodziewać, Adwent - choć niemal rekordowo długi w tym roku - skończył się bardzo szybko...
Jak zwykle nie starczyło czasu na wszystko, co by się chciało... ten czas jest taki inspirujący!

Na szczęście kilka rzeczy się udało :)

Po pierwsze, nasze Drzewo Jessego i codzienne wieczorne czytanie Pisma Świętego. Jestem zafascynowana tym, jak dzieci z zainteresowaniem słuchały niektórych fragmentów Starego Testamentu. Mam nadzieję, że ten zwyczaj wejdzie do naszego codziennego rytuału.


W tym roku udało mi się zrobić tylko połowę potrzebnych zawieszek z symbolami przypominającymi poszczególne opowieści biblijne. Do ich wykonania użyłam kółeczek ze sklejki (dostępnych jako kolczyki do decoupage) oraz filcu - bardzo przyjemna praca.

Poza tym, dwa razy w tygodniu chodziliśmy na roraty (to też niespodzianka, jak chętnie dzieci w nich uczestniczyły), piekliśmy i ozdabialiśmy pierniczki, robiliśmy ozdoby i produkowaliśmy kartki świąteczne na charytatywny kiermasz. Zostałam fanką nożyczek wycinających ząbki ;)


Powstała też szopka (klocki Teifoc skleiłam klejem CR i pomalowałam na biało)


Życzę Wam błogosławionych Świąt!

1 komentarz:

Anka pisze...

Całą rodziną się przygotwaliście do Świąt - pięknie!

Podobne wpisy

Wystąpił błąd w tym gadżecie.