niedziela, 7 lipca 2013

Trapez - polecam!

Rzadko tu piszę o gotowych zabawkach, ale jest coś, co chciałabym Wam polecić właśnie teraz, na początku wakacji - trapez.
U nas to prawdziwy hit!
Na upartego można sobie zrobić samemu, ale my kupiliśmy za 30zł :)
Polecam, zaoszczędzicie na biletach do cyrku!

11 komentarzy:

Lexie's Art pisze...

Ale u mnie zawał gwarantowany ;-)
Dobrej zabawy życzę!

Krzysztof pisze...

Suuuuper! Jestem za!

magda pisze...

Hej. Gdzie takie tanie trapezy? :) I ja byłabym chętna :)

Jo pisze...

Kupiłam na Allegro, użytkownik just fun, czy jakoś tak :)

pojazdy na akumulatory pisze...

Ale czy to bezpieczne? Ja bym się bała, że moje dziecko spadnie z czegoś takiego! Ale sam pomysł oryginalny (tylko trzeba mieć ogród). Ja jednak jestem trochę przewrażliwioną mamą, staram się kupować zabawki elektroniczne.

Jo pisze...

Ja z kolei staram się unikać zabawek elektronicznych ;) przy czym oczywiście każdy Rodzic sam musi rozeznać, jakie zabawki będą dla jego dziecka najlepsze. Myślę, że trzeba kierować się rozwijaniem u dzieci talentów. Nasza Ala jest niesamowicie zwinna i ma bbb silne ręce (to opinia niezależnych osób a nie tylko moja czy zachwyconych dziadków ;) ) Właśnie w takich zabawach czuje się najlepiej pokonując kolejne stopnie trudności... widząc jej pewność, poczucie równowagi itp. nie mam obaw, że spadnie. Antoś z kolei lubi siedzieć na pupie i zabawki elektroniczne wzmagają w nim skłonność do lenienia się... Ma stosunkowo słabe ręce, dlatego jemu kupiliśmy taki talerz na sznurku do bujania i drabinkę sznurową, by ćwiczył rączki, wzmacniał obręcz barkową itp. on do trapezu nawet nie podchodzi - nie czuje się na tyle pewnie.

Dita pisze...

oo dobry pomysł, muszę go sprzedać siostrze, ona ma trójkę cyrkowców w domu

Jo pisze...

ps. Antoś ma talent do konstruowania i odgrywania ról, dlatego jemu kupujemy klocki i przebrania, na zabawki elektroniczne przyjdzie jeszcze pora. Póki mam na to jakiś wpływ wolę by budował. Gdy dorośnie trudniej będzie odmówić mu komputera itp. tym bardziej że rodzice jego są bardzo komputerowi ;)

Anonimowy pisze...


Pamiętam, że jakiś czas temu zastanawiałaś się nad sposobem rzucania kostek w samochodzie, żeby się nie pogubiły przy okazji gier planszowych. Trafiłam na kostki w przezroczystych pudełeczkach, wygląda to tak: http://pinterest.com/pin/287597126177864118/.

Jo pisze...

Ach! rzeczywiście, proste a tak trudno na to wpaść! :) dzięki wielkie!!!

Patrycja Patrishia Kłodzińska pisze...

Super! Ślicznie tu u cb ;*

Zapraszam do mnie -->
http://patrycja-patrishia-klodzinska.blogspot.com/ . Jak się spodoba to proszę o zaobserwowanie oraz komentarz :) Na pewno się odwdzięczę.

Pozdrawiam :D

Podobne wpisy

Wystąpił błąd w tym gadżecie.