piątek, 12 października 2012

Leniwe pierogi na leniwy nastrój

To jeden z moich ulubionych piątkowych obiadów.
Tym razem dzieci były w domu i zrobiliśmy obiadek razem.
Najpierw dzieci same zrobiły ciasto, ja tylko podawałam składniki i potem chwilkę pogniotłam.
A potem podzieliliśmy ciasto na trzy części i każdy mógł sobie sam utoczyć wałeczek i pociąć go na pierożki.
Potem gotowałam też osobno i urządziliśmy degustację, a potem każdy mógł skonsumować swoje własne, autorskie pierożki :)


Słyszałam kiedyś, że obiad smakuje najlepiej, gdy się go samemu ugotuje - sprawdza się to w przypadku dzieci, ale mi tam najlepiej smakuje, jak ktoś mi poda bo nieczęsto się to zdarza ;)

Leniwe Aluni:


Leniwe Antosia, hi hi :)



4 komentarze:

W pogoni za E. pisze...

Wygląda pysznie :) I mi też najbardziej smakuje to co ktoś inny przygotował :)

martuchnaj pisze...

smacznego :))

entomka pisze...

jakie dzielne krasnoludki w kuchni :D
wygląda smakowicie...

mięta pisze...

Fajni pomocnicy :) Kopytka, lub jak kto woli leniwe,u mnie też wszyscy lubią jeść...robić już jakoś nie bardzo...

Podobne wpisy

Wystąpił błąd w tym gadżecie.