wtorek, 31 stycznia 2012

Riki - tiki

Pamiętacie Riki tiki?

Riki-Tiki-Tak znane też pod nazwą riki-tiki lub klakery to odmiana wahadła Newtona. Ta prosta zabawka zbudowana jest jest z dwóch plastikowych kulek zawieszonych na sznurku. Gra była szczególnie popularna pod koniec lat 70-tych, jednak bardzo szybko zniknęła z podwórek. Nie wiadomo czy z powodu zagrożenia jakie ciężkie plastikowe kule stanowiły dla grających najmłodszych, czy też ze względu na denerwujący stukot obijających się kul. (spodlady.com)

Zrobiłam ostatnio takie dzieciom (a raczej sobie ;) ) z kulek po zużytych dezodorantach w kulce (bardzo lubię te kulki wyjmować :) ), kawałka muliny, dwóch koraliczków i patyczka po lodach. Kulki trzeba było przewiercić wiertarką, ale skoro już się kiedyś raz odważyłam, to już mi teraz ona nie straszna ;)


Nasze kulki nie są takie ciężkie, jak te w czasach-słusznie-minionych,  więc nie obijają boleśnie nadgarstków :)

8 komentarzy:

Anna pisze...

Super pomysł z wyjmowaniem kulek po dezodorancie :) Moi starsi synowie też bawili się tymi plastikowymi kulkami i rzeczywiście odgłosy po dłuższej zabawie były denerwujące.

magda(c) pisze...

Ale fajna zabawka! Mój mąż wyciąga dla mnie te kulki (przecież nigdy nie wiem kiedy i do czego się przydadzą;-)) to może też sobie takie riki-tiki zrobimy ;-)
P.S. Fajnie, że się pojawiłaś ;-)

Gosia pisze...

Dziewczyny zaskoczyłyscie mnie! ja bym nie wpadła na wyjmowanie tych kulek! :) A jak to wyjąć? chyba nie jest łatwo...

justyna pisze...

A na czym polega ta gra, w sensie co trzeba tymi kulkami zrobić?

Jo pisze...

@madga(c) - :) no właśnie, coś dawno mnie tu nie było... czasu brak nie tyle na zabawę, co na blogowanie... mam nadzieję, że się poprawię ;)

@Gosia - bardzo łatwo :) na siłę

@Justyna - chwyta się za patyczek, kulki zwisają, i trzeba je tak rozbujać, żeby stukały o siebie. Mistrzowie potrafią zrobić tak, żeby kulki obijały się zarówno na górze jak i na dole (czyli każda z kulek zatacza półokrąg)

Pozdrawiam i dzięki za komentarze :)
Sama niewiele tu piszę, ale do Was zaglądam :)

Jolanta Jastrzębska pisze...

Nigdy o tym nie słyszałam ale wygląda na świetną zabawkę !

asiami pisze...

Pomysł świetny. Takich dezodorantów nie uzywamy ale chyba na chwilę się przerzucimy dla kulek ;-))))

Buba Bajdocja pisze...

Pozdrawiam serdecznie, jeszcze raz dziękują za pozwolenie na dysponowanie Twoimi zdjęciami ;-)
http://bajdocja.blogspot.com/2014/03/kulki-z-dezodorantow-kulkowych.html

Podobne wpisy

Wystąpił błąd w tym gadżecie.