poniedziałek, 28 listopada 2011

Pan listopad gra na skrzypcach

Nie wiem, czy Wasze dzieci mają jakieś inklinacje w kierunku skrzypiec... moje zdecydowanie tak.
Odkąd Tatuś pokazał im filmik z panem grającym, dzieci chodzą i "grają" na wszystkim np. na dwóch flamastrach - jeden to skrzypce, a drugi to smyczek - proste!.

W związku z powyższym postanowiłam zrobić dla nich skrzypce z tektury, voila:


Ali podobały się bardzo :) , Antek był zawiedziony, że nie grają :( To że flamastry nie grają to ok, ale po tekturowych skrzypcach spodziewał się więcej ;)
Smyczkami są pręty metalowe, które obciążać powinny rolety...

2 komentarze:

Dzieciologia pisze...

Na skrzypce za młoda, za to harmonijka, flecik, marakasy, kołatki, piszczałki - jak najbardziej. I hit wszech czasów - prawdziwe pianino u babci, wspina się na krzesło, domaga się otwarcia klapy i gra :) Albo na moich kolanach i gramy obie. Kiedyś pewnie szkoła muzyczna, jeśli dziecię będzie chciało.

OtoKoto- nauka przez zabawę pisze...

U nas córcia ma zdecydowane ciągoty w kierunku skrzypiec. bylismy nawet w ognisku muzycznym, żeby mogla potrenować "na zywo" - potrzymala, dźwięki dzikie powydawała i teraz opowiada wszem i wobec , że umie juz grac na skrzypcach! Teraz wzięła się za gitarę:))

Podobne wpisy

Wystąpił błąd w tym gadżecie.