poniedziałek, 28 listopada 2011

Adwent

Chciałam zdążyć wczoraj - czyli w pierwszą niedzielę Adwentu -  ale już mi się nie udało.



Nareszcie udało mi się zrobić wieniec adwentowy, z którego jestem zadowolona, choć świeczki - mój odwieczny problem - oczywiście stoją krzywo...
Wczoraj pierwszy raz zapaliliśmy świeczkę i usiedliśmy przy stole z wieńcem.
Antkowi trudno było usiedzieć spokojnie w obecności zapalonej świeczki, Ala nie mogła doczekać się, kiedy będzie mogła przyczepić do tablicy pierwsze postaci z "Wszyscy na Ciebie czekamy", zupełnie nie pamiętała, że robiła to też rok temu (i dobrze, ma więcej frajdy teraz). Fajnie się wyciszyli dopiero, gdy zaczęliśmy śpiewać adwentową pieśń "Oto Pan Bóg przyjdzie", chyba pójdziemy tym tropem.
Muszę jeszcze wymyślić jakąś sensowną (i w klimacie) tablicę motywacyjną, żeby ułatwić jej realizację adwentowego postanowienia: "po przyjściu z przedszkola, będę bez ociągania, zmieniać mundurek na domowe ubranko" :)

Dobrego Adwentu Wam życzę :)

1 komentarz:

magda(c) pisze...

i wzajemnie ;-)

Podobne wpisy

Wystąpił błąd w tym gadżecie.