poniedziałek, 12 września 2011

Plansza geometryczna - wersja ulepszona :)

Zgodnie z tym, co zostało obiecane w tym wpisie, w komentarzach, postanowiłam ulepszyć naszą zabawkę. Tym razem również zrobiłam ją sama, przy wsparciu Asystenta Antka ;)
Po pierwsze trzeba było usunąć stare gwoździe i Antek z wielkim zapałem mi w tym pomagał. Potem jeszcze bawiliśmy się tymi wyciągniętymi gwoździami i magnesem - świetnie się przyczepiały i tworzyły takie ogony i zwisy.



Potem deska leżała jakiś czas, bo myślałam, że może poproszę o wywiercenie dziur Tatusia. Potem jednak się rozmyśliłam i postanowiłam sama sięgnąć po wiertarkę. I wiecie co? Spodobało mi się! :)
W dziury powklejałam kołeczki do golfa (tee). Początkowo kołeczki nie były powklejane i dzieci bawiły się w ich wkładanie i wyjmowanie. W tym stanie nie można było jednak używać gumek, bo "wyciągały" kołeczki i "strzelały" nimi.

Plansza bardzo mi się podoba. Zawieszę ją w pokoju dzieci. Raz na jakiś czas wraca do łask i dzieci ładnie się nią bawią. Antoś już nawet potrafi :)

5 komentarzy:

pracownia k. pisze...

:)
My mieliśmy w poprzednim mieszkaiu gwoździki w ścianie. Któregoś roku zrobiliśmy z nich choinkę:

(bo na prawdziwą nie było miejsca).
https://picasaweb.google.com/115058887296982452870/PracowniaKKalendarz#5651450017858737746

Gosia pisze...

a jednak, zrobiłaś taką jak chciałaś! gratuluję wytrwałości!
a my się swojej jeszcze nie "dorobiliśmy" :(

Grażka pisze...

Fantastyczna!

Dzieciologia pisze...

ooo a w mojej komórce, nie wiem skąd, stoi taka plansza podziurkowana! cała biała. Koniecznie trzeba ją wykorzystać, nie może się zmarnować, skoro taką fajną rzecz pokazujesz :)

Anonimowy pisze...

nie wiem skąd wziąć takie kołeczki, ale chyba można je zamienić innymi patyczkami :)

Podobne wpisy

Wystąpił błąd w tym gadżecie.