sobota, 6 sierpnia 2011

Pieluchy tetrowej nowe życie

Od dziś Antoś ma nowego przyjaciela:
  
Myślicie, że to zwykła pieluszka? Popatrzcie jeszcze raz:

Poznajcie Mysz Mi :)

Oczywiście dla Ali też musiała powstać tetrowa maskotka (czasami czuję się jak mama bliźniaków), powstał więc króliczek.
Pomysł wziął się stąd, że mój Antoś ma taki fetysz, że uwielbia tetrowe pieluchy. Uwielbia je, bo kojarzą mu się z mamusinym mleczkiem i do karmienia obowiązkowo musi trzymać pieluszkę w rączce. (tak, karmię go już 23 miesiąc...)
Jak zrobić maskotkę z tetrowej pieluchy:

1- Chwytamy pieluchę w środku i formujemy uszy w zależności, czy chcemy mysz, królika, czy jeszcze co innego:
2 - Bierzemy fragment materiału (ten który wskazuję palcem) i wyjmujemy go na wierzch. Przypomina to trochę origami, bo musimy sobie wyobrazić, że ten materiał (który będzie pyszczkiem zwierzaka) ma 3 narożniki - górny przekładamy do tyłu między uszami, a dwa boczne też naciągamy do tyłu po bokach mordki. Chwytamy je tam jedną ręką. 
3 - Jak widać mordka na tym etapie jest dość płaska i musimy postarać się odpowiednio ją uformować. W tym celu część materiału spod spodu wciskamy pod tą wierzchnią tetrę, która pokrywać będzie pyszczek. Najlepiej zrobić to umiejętnie, choć nie jest to specjalnie trudne, tak by powstał szpiczasty kształt pyszczka
i by od razu było wiadomo, gdzie powinien pojawić się nosek.
4 - Teraz możemy już obwiązać szyję nitką, lub ścisnąć gumką lub związać wstążeczką. Pozostaje natomiast tył główki, gdzie trzeba troszkę zszyć (w miejscu zielonych strzałek) te trzy wyciągnięte w punkcie 2 narożniki - jeśli naciągnęliśmy dość dużo, jeden z nich może wejść pod gumkę, ale nie jest to konieczne. Najważniejsze, by wszystko się trzymało gdy już zakończymy szycie. Na koniec pozostaje już tylko przyszyć nosek (u mnie był to czarny koralik) i wyhaftować oczka. 
Myślę, że taka maskotka może bardzo spodobać się nawet niemowlaczkowi - w tym przypadku lepiej nosek nahaftować, żeby mały koralik nie został przypadkiem odgryziony.

Szycia niewiele, a efekt jak widzicie - dzieci zachwycone :)

8 komentarzy:

Mamuśki pisze...

kiedyś mama robiła mi podobnego z pieluszki :P

Wiem,że braliście już udzial w tej zabawie,ale i tak zapraszamy do nas po nominacje :)
http://babylandiaa.blogspot.com/2011/08/nominacja.html

aeljot pisze...

Wspaniały pomysł na zabawkę.
Ja też, podobnie jak Ty, czasami czuję się jak mama bliźniaczek ;) Mimo, ze jest między nimi 3,5 roku różnicy ;)

Mamaeli pisze...

Jestem zachwycona pomysłem.

Marcinek pisze...

Fajne kolaże tworzysz :) Może przyda Ci się ta aplikacja ww.klub.dilmah.pl/scrapbook możesz tam stworzyć naprawde fajne kolaze swoich zdjęć :)

Jo pisze...

@Mamuśki - dzięki za wyróżnienie :)
@aeljot, szkoda tylko, że to to starsze naśladuje młodsze, a nie odwrotnie, prawda?
@Mamaeli i Marcinek, dziękuję :)

mięta pisze...

Niby nic, a jaka radość dla dzieciaczków :-)

mięta pisze...

Żebym nie została źle zrozumiana w komentarzu wcześniejszym . Chodziło mi , że nakłady finansowe minimalne i pracy też nie za dużo ;-)

dżinka pisze...

Zrobiona mysia :) pięknie dziękuję za natchnienie.

Podobne wpisy

Wystąpił błąd w tym gadżecie.