czwartek, 23 czerwca 2011

Mobil naturalny

La LA la la!
Nareszcie go mam! Zrobiłam!

Już jako dziecko lubiłam mobile - robiłam sobie takie z muszelek, szkiełek i kryształkowych koralików. Nie przyszło mi wtedy do głowy, by wieszać kamyki albo szyszki, liście, gałązki...


Lubię patrzeć jak kołysze się na wietrze...


Inspiracja: Made by Joel :)
Ważki z klonowych nosków - podpatrzone dawno dawno temu w Walencji - tam to dopiero mieli noski! Wielgaśne! Nie ważki, a motyle można było robić ;D

2 komentarze:

neilii pisze...

Ważki są cudowne :) Jesteś skarbnicą pomysłów. Pozdrawiam

Pani Tanguera i Gabiś pisze...

świetny pomysł! Jeszcze w tym tygodniu go skopiuję, bo właśnie brakuje mi takiego mobilaka (czy ja to aby dobrze odmieniłam?)...
dzięki za pomysł!
PaniTanguera

Podobne wpisy

Wystąpił błąd w tym gadżecie.