poniedziałek, 20 czerwca 2011

Kosmiczne loty

Wystarczy, że Ala jeden dzień nie pójdzie do przedszkola, a ja już mam całą masę zabaw do opisywania ;) Tym razem zabawa odbywała się głównie w wyobraźni: kosmiczne loty, gwiezdne wojny, kosmiczkowie...


A to wszystko za sprawą dwóch składanych krzeseł balkonowych (pojazdy latające) i sitek (kaski). Jak widać na zdjęciu jeden z kosmitów zaczął atakować drugiego i zabawa musiała się zakończyć.

2 komentarze:

asiami pisze...

Staś jest też na etapie gwiezdnych wojen,ale tak po ,,facetowsku". Dyskutuje z tatą ,ogląda , wykonuje miecze świetlne z rolek...

I znów objawia się prawda ,że najlepsze zabawy są z najprostszymi rekwizytami. U nas sitko ma chwilowy urlop w szufladzie....
Pozdrawiamy sitkowo!

www.divineme.blog.onet.pl pisze...

Nam sitko aktualnie służy do przewlekania sznurówek:)

Podobne wpisy

Wystąpił błąd w tym gadżecie.