niedziela, 22 maja 2011

Cud miód

Jejku, jak się cieszę!
Nasze dzieci nareszcie potrafią przez dłuższy czas bawić się razem. Szukają swojego towarzystwa i chętnie razem spędzają czas. Ala woła do zabawy Antka i chce by robił to, co ona, on się zgadza.
W ciągu ostatnich dni zdecydowanie mniej niż wcześniej było kłótni, za to całe mnóstwo wspólnego śmiechu i wygłupiania się.
Są coraz bardziej zgrani...

Taki widok to miód na matczyne serce :) 

Na zdjęciu widać jak bawią się w misce z wodą postawioną na balkonie.
Potem jeszcze polewali sobie tą wodą głowy i chichotali...

4 komentarze:

ann007 pisze...

Ten miód... rozumiem, a jakże... :) Fajnie, że chłopcy sa w tak zbliżonym wieku, to zaowocuje niewątpliwie. U nas, jak jeszcze mieszkaliśmy w bloku latem do wody furorę robił pędzel, którym malowali ściany balkonu (wodą, oczywiście :)

Mama rozwojowa pisze...

U mnie podobnie jak u Ciebie - starsza dziewczynka i młodszy chłopiec - pogodzenie ich zainteresowań podczas wspólnej zabawy wydawało mi się niemożliwe a jednak! Cieszę się z tego podobnie mocno jak Ty, bo widać wtedy łączącą ich więź, przywiązanie, i współdziałanie w zabawie.Serdeczności

asiami pisze...

Doskonale Cię rozumiem.U nas też miód się ostatnio rozlewa i balsamuje nasze serca. Bo już było nam trudno się doczekać wspólnych zabaw siedmiolatka i zbuntowanej dwulatki.
Rozczulają nas widoki ,gdy idziemy na spacer i Staś opiekuńczo bierze Marynię za ręke i wspólnie wędrują(krótki czas), bo potem każde ma swoje plany do zrealizowania.
Pozdrowionka!

asia pisze...

doskonale Cię rozumiem! Moje dziewczynki też coraz lepiej się rozumieją i coraz fajniej razem bawią! A Zosia pięknie dba o siostrzyczkę, choć ta ostatnio czupurna- chyba przez zbliżający się wiek 2 lat ;) Pozdrawiamy!

Podobne wpisy

Wystąpił błąd w tym gadżecie.