czwartek, 24 marca 2011

Ryby sobie łowię...

Pierwszy raz widziałam tę zabawę u Joela, a ostatnio przypomniałam sobie o niej czytając ten poradnik "365 zabaw (...)". Właśnie stamtąd pochodzi pomysł, by rybki miały na sobie literki.
Dzięki temu można bawić się nie tylko w kto więcej złowi, ale np. dziecko ma łowić konkretną literkę, albo mówić głośno, jaką literkę złowiło. Można też zrobić więcej literek i dziecko może mieć za zadanie ułożyć ze złowionych liter słowo.
Tymczasem Ala ostatnio jest zafascynowana liczeniem (wszystko liczy), dlatego zrobiliśmy też rybki z liczbami od 1 do 20. Z tyłu każdej są narysowane kropki w odpowiedniej ilości (np. na rybce z cyferką 4 są cztery kropki), dzięki temu Ala łowi i sprawdza, co wyłowiła.
Mamy też rybki z krótkimi słowami, które akurat przyszły mi do głowy.

Przygotowane szablony wydrukowałam na papierze samoprzylepnym (taki papier to wygoda!) i dałam Ali do kolorowania, Antek też trochę pomazał i ja też :) Potem przykleiłam kartki do kartoników po kaszce, zalaminowałam i wycięłam. Do pyszczka każdej rybki przyczepiłam zszywaczem zszywkę i ławica gotowa :)
Potrzebne były jeszcze wędki z magnesem na końcu. Jedyny magnes, jaki znalazłam, to ten w wagonikach od drewnianej kolejki, cóż, trzeba sobie jakoś radzić ;) Wagonik przyczepiłam do sznurka, a sznurek do kijka i wysłałam dzieci na połów.

 

Następnego dnia dorobiłam jeszcze z klocków wędkę z prawdziwego zdarzenia: z kołowrotkiem :)A magnesik przeczepiłam z takiej malutkiej wędki, dołączonej do magnetycznej układanki.


Dla Antka to jeszcze trochę zbyt skomplikowane, szybko się znudził, choć początkowo był zadowolony, że robi to samo co Ala. Natomiast Ala była zachwycona i kilka razy powtarzała "Fajna zabawa, mamo" :)

inspiracja dla strugających Dziadków

Podobne, ale jednak inne, podejście do rybiego tematu znajdziecie też u Moniki :)
Nasze skromne magnetyczne rybki do kolorowania możecie sobie ściągnąć i wydrukować.
Na stronie ze słowami, są dwie puste rybki - możecie wpisać tam imiona Waszych dzieci :)

7 komentarzy:

Ewa pisze...

U nas też magnetyczne rybki robią furorę. Właśnie kończę robić rybki z filcu wyszywane koralikami i numerkami od 1-10, ale chętnie skorzystam z twoich gotowych do wydruku arkuszy z literkami bo wyszywanie literek to juz dla mnie za wiele. Bardzo mi się podoba Twoje kreatywne podejście do wędki ;-) Niestety u nas z wędką poszłam na łatwiznę i zaopatrzyłam się w plastikowe straszysło ze sklepu z tanimi zabawkami ( chociaż chłopcy uwielbiają te plastikowe rybo-stwory ;-).
Pozdrawiam
Ewa

Ania Coco pisze...

Zdjęcia Twoich dzieci... przypominają mi się czasy kiedy moim bracia siedzieli na balkonie ze zwisającymi na zewnątrz nogami i "łowili" ryby. Ahhh, pół ulicy to wspomina :)

Jo pisze...

:)

Gosia pisze...

my na razie mamy "sklepowe" drewniane łowisko, Tomek też się nim trochę szybko nudzi za to rodzice chętnie czasem się nim bawią :) dlatego pewnie kiedyś zrobimy cos podobnego a najlepsza rekomendacja to (tak jak napisałaś) słowa dziecka FAJNIE SIĘ BAWIŁO!

Mama rozwojowa pisze...

Zabawa z rybkami, znaleziona na Twoim blogu i u Moniki, u nas od kilku dni jest na pierwszym miejscu. cudem udało mi się powstrzymać Tunię od wpakowania całej ławicy rybek do przedszkolnego plecaczka :) Bawimy się razem, nawet 2,5 letni Buba się wciągnął.
Dziękujemy za pomysł!
ps. Wstaję i klaszczę z uznaniem za profesjonalną wędkę! ho ho!

Dziabka pisze...

Dzisiaj też bawiliśmy się rybkami :) Rysowałam cienkopisem, a Piotruś kolorował (no, przynajmniej zaczął...). Zabawa świetna!

Pozdrawiam i zapraszam do siebie!
www.magdalenaart.blogspot.com

Betinka :) pisze...

genialny pomysł!a ja właśnie szyję rybki, zaraz będę je malowała i opcja z literkami i cyferkami nieziemsko mi się podoba :D Muszę jeszcze tylko przemyśleć patent na wędkę - magnesy już mam, ale kołowrotek... w najgorszym razie będzie bez ;)

Podobne wpisy

Wystąpił błąd w tym gadżecie.