poniedziałek, 28 lutego 2011

Stere rajstopy = dwa nowe węże

W książce "Dziki ojciec" Szymona Grzelaka, którą nota bene bardzo przebardzo polecam, wyczytałam, że dla dzieci bardzo ważnym jest, gdy dostają od rodziców coś zrobionego przez nich samych. Własnoręcznie wykonaną kukiełkę, domek, maskotkę.

Dla osób które za szyciem nie przepadają to jest rozwiązanie idealne - nie ma dużo szycia, ale jest duża maskotka! Wąż podejrzany u Dubbiensów musiał też znaleźć się w naszym domu ;) Tam macie dokładny opis krok po kroku co i jak, więc nie będę się rozpisywać.


Szyłam już różne rzeczy dla Ali wcześniej, ale tym razem widzę wyraźnie, jak ogromną radość sprawiła jej ta zabawka. Może też dlatego, że robiłyśmy ją trochę wspólnie (Ala wypychała go pociętymi szmatkami)?
Antek też dostał węża, ale on jeszcze nie przywiązuje wagi do takich rzeczy. Oczywiście cieszył się również (szczególnie, gdy zaczęli się tymi wężami okładać), ale nie aż tak jak Ala, która śpi sobie teraz smacznie przytulona do swojego Syczka (tak mu nadała imię).

No dobra, a co jeśli podoba się Wam wąż, ale zupełnie nie macie ochoty/czasu/umiejętności aby go robić? Możecie podobnego kupić u Marty :) Skanutkowe węże są nawet fajniejsze, bo dłuższe :) No i są piękne!

5 komentarzy:

Fylipy pisze...

Ale czad!Nie wpadłabym na to :) Ale już wiem co moje panny dostaną ode mnie, bo to dośc łatwe, a szycie mi kompletnie nie idzie :)

Aneladgam pisze...

Ja zrobiłam dzieciom z podkolanówek :)
do tej pory uwielbiają :)
http://lylis.blox.pl/2008/09/Jako-waz-i-nie-waz.html

marysiek pisze...

haha, widziałam go u Dubbiensów ostatnio i już kombinowałam nawet, które rajstopy poświęcić :)

mięta pisze...

Bardzo fajne wężyki.
Na blogu http://projekt-12-12.blogspot.com/
w styczniu szyłyśmy (wiele jest uczestników :-))zabawki ze skarpetek lub rękawiczek :-)

Jo pisze...

@Aneladgam! ale super długaśny wąż, wężysko normalnie! :)

@mięta - dzięki za link!!! świetne zabawki, będę się inspirować :)

Podobne wpisy

Wystąpił błąd w tym gadżecie.