poniedziałek, 3 stycznia 2011

Bałwanki :)

Dziś lepiłyśmy z Alą bałwany... z modeliny.
A co!
Ali bałwanek od razu po utwardzeniu się w piekarniku poszedł odwiedzić Świętą Rodzinę w szopce, która stoi w pokoiku dzieci ;) 


A ten zrobiony przeze mnie, jako, że wyposażony w patyczek, zamieszkał w kuchennej doniczce z kwiatkami :)


W ogóle robiłyśmy dziś chyba z tysiąc rzeczy... w ruch poszły wszystkie nowe zabawki oraz wiele tych, za którymi dzieci stęskniły się na wyjeździe... ufff...
Dziś, widząc jak składam jej bluzę od przedszkolnego mundurku, Ala zakrzyknęła:
- o! mój munduruś! <3
A potem chciała przygotować już ubranie na jutro :)
Widzę, że nie tylko ja się cieszę, że pójdzie jutro do przedszkola ;)

Antek jest przeraźliwie ruchliwy i regularnie ładuje się w kłopoty... Jutro przegonię go po śniegu! niech się facet zmęczy w końcu! ;)

Brak komentarzy:

Podobne wpisy

Wystąpił błąd w tym gadżecie.