środa, 19 stycznia 2011

Czysta fizyka i balon

Podejrzewam, że większość z Was zna już tę zabawę... ale może o niej nie pamiętacie?
Ja miałam ją w tyle głowy przez bardzo długi czas, aż wczoraj w końcu po prostu ją zorganizowałam. Najpierw z samym Antkiem, a po południu też z Alą.


Dla Antka ta zabawa była ekscytująca! Dmuchanie balona, pędzący balon, flaczek z balona, który odpadał na drugim końcu pokoju i samotna słomka z przylepcem, która o dziwo sama zjeżdżała aż na sam dół! Antoś szukał miejsca, w które spadł flaczek balonika i przynosił mi go :)

Grubą nitkę rozpinamy na jak największą możliwą rozpiętość i przyczepiamy (np. do nogi od stołu i karnisza), wcześniej nawlekamy na nią kawałek słomki (8-10cm). Nadmuchanego, ale nie zasupłanego balona przyczepiamy przylepcem do słomki.
Do biegu gotowi START! puszczamy balona i ziuuuuuu.....
I tak kilkanaście (kilkadziesiąt) razy :)
Dzięki tej zabawie, można poćwiczyć płuca! ;)

Jeśli lubicie takie zabawy, koniecznie zajrzyjcie TUtaj

A pamiętacie jeszcze o konkursie? Jesteśmy na naszej wysiedzianej już pozycji - w połowie trzeciej strony. Chwilowo byliśmy też na czwartej, ale dzięki głosom naszych przekochanych czytelników odrobiliśmy straty ;) Dziękuje wszystkim za oddane głosy!
Jutro Dzień Babci i zarazem ostatni dzień głosowania (zaledwie do godz. 12:00), czy Wasze Babcie mają komórki ? ;-) żartowałam :-P

2 komentarze:

Goja pisze...

Fajny blog, na pewno skorzystam z wielu praktycznych zabaw jakie są tu prezentowane. Pozdrawiam.

K pisze...

właśnie w taki sposób wysyłaliśmy nie tak dawno nasze rakiety w kosmos! :) Stasiek skakał z radości i podczas tej zabawy nauczył się liczyć "od tyłu":)

Podobne wpisy

Wystąpił błąd w tym gadżecie.