środa, 22 grudnia 2010

Bombki bałwankowe

Jill Dubien, mama pisząca bloga Meet the Dubiens jest specjalistką od odcisków stóp i dłoni. Ja też lubię takie rzeczy, tym bardziej, że oprócz bycia fajnym graficznie dziełem, są też świetną, osobistą pamiątką. Od razu, gdy zobaczyłam u niej ten pomysł, wiedziałam, że to jest coś, co zrobić po prostu musimy.


Malowałam dłoń dziecka białą farbą (akrylową, ale nietoksyczną - taką dla dzieci) i odciskałam na bombce. Potem domalowywałam czapeczki, szaliczki i węgielki :)
Ali bardzo się pomysł podobał, piszczała tylko, że łaskocze ją pędzelek, gdy malowałam jej dłoń ;) potem robiła piękne, perfekcyjne odciski. Antek natomiast chętnie podawał rączkę do malowania, ale nie za bardzo chciał ją później odciskać na bombce, jako taki odcisk udawało się uzyskać średnio za trzecim podejściem... (jak się nie udawało, to szybko myłam bombkę ciepłą wodą).

Tak się cieszę, że udało nam się je jeszcze wykonać w tym roku, pomimo przedświątecznego zabiegania :)
Myślę, że to miły prezent dla jednych i drugich dziadków (w sumie zrobiliśmy sześć bombek z trzydziestoma bałwankami, uff...).

4 komentarze:

hetepheres pisze...

Fantastyczny pomysl .... Spróbuje ze styropianowymi kulami, pomaluję je na złoto i pozniej powstaną bałwanki. Weilkie dzięki za podsunięcie tej propozycji :)))

aga pisze...

genialne, po prostu ge nial ne!
pozdrowienia
aga

Mamma pisze...

Świetny pomysł.Nie ma to jak własnoręcznie:) wykonane bombki.
Spróbujemy w przyszłym roku ;)
Generalnie dziękujemy ( mój 3,5 letni skarb i ja :) ) za inspirującego bloga i pozdrawiamy ciepło.

dżinka pisze...

W grudniu prowadziłam cykl warsztatów dla rodziców i dzieci i chciałam się pochwalić i podzielić wiadomością o wykorzystaniu pomysłu na bałwankowe bombki :) było bardzo dużo zabawy i radości z tworzenia.
Podrzucam link na FB z fotorelacją.

http://www.facebook.com/media/set/?set=a.343315282349636.100783.283524854995346&type=1

Podobne wpisy

Wystąpił błąd w tym gadżecie.