sobota, 6 listopada 2010

Jeże

Dziś była sobota pełna atrakcji... Między innymi piekłyśmy dyniowe ciasto na popołudniowe spotkanie z rodzinami z naszej przedszkolnej grupy :) Gdy ciasto siedziało już  w piekarniku, ja utulałam do snu Antka, a Ala bawiła się naszą żółtą ciastoliną, której niewykorzystaną część trzymałam do dziś w lodówce (podobno można ją też mrozić!).
Oto, co powstało: dwa jeże i dwa zamki, oba światy połączone groblą i mostkami, a raczej kładkami ;)


Gdy Antek zasnął, przyszłam do Ali podziwiać jej dzieło, a ona mówi:
"Byłam cicho. Może dasz mi jakąś nagrodę?" ;)

3 komentarze:

Bellis pisze...

Ja dzis usłyszałam: Co na obiad? łosoś? Nie powiem "bleee" ale bądź psygotowana ze nie będę zachwycona. :D
Jeżyki są rewelacyjne!

Jo pisze...

:D

Artnova24 pisze...

Cudne jeżki. Pozdrawiam serdecznie.

Podobne wpisy

Wystąpił błąd w tym gadżecie.