czwartek, 14 października 2010

Klocuszki made by me :)

Poniższe klocuszki powstały przez przypadek, ale cieszą się takim powodzeniem, że postanowiłam się nimi pochwalić. To mój najnowszy bzik i będę go jeszcze pogłębiać ;)Klocuszki wykonałam z balsy oraz serwetki papierowej, techniką decoupage. Lakier posiadam taki nietoksyczny na bazie wody :) Przyklejałam na sam lakier czyli bez kleju. To, co nie jest w tych klockach fajne to to, że nie nadają się dla małych dzieci, tzn. dla takich, które miałyby ochotę wziąć je do buzi i pogryźć.  Poza tym same zalety: lekkie, milutkie w dotyku, oryginalne.
Dla trzylatka w sam raz :) 
Ala układa sobie z nich różne kompozycje. Łączy w pary i tworzy historyjki...
Antek musi jeszcze na nie poczekać, ale dla niego też mam coś w zanadrzu ;)


Tak jak pisałam klocki powstały przez przypadek, więc wzory pochodzą z pierwszej lepszej serwetki bez specjalnej koncepcji. Chciałam tylko wypróbować tę technikę, bo nigdy wcześniej tego nie robiłam. Plan jest taki, że przerobię je na magnesy :)
Tymczasem główny pomysł na klocki z balsy siedzi jeszcze w głowie i doczekać się nie może na realizację.

Brak komentarzy:

Podobne wpisy

Wystąpił błąd w tym gadżecie.