No ale od początku...
zaplanowałam, że zakończymy dziś kwestię Planety Alicjus... Wcześniej Ala rozmawiała z Tatusiem o tym, jak Bóg stworzył Ziemię, rośliny, zwierzęta, ludzi... sądząc po komentarzach, Ali najbardziej utkwiło w pamięci to, że kiedyś nie było ludzi... ten fakt zrobił na niej ogromne wrażenie.
Później dziećmi zajęłam się ja i wtedy nadeszła lawina przeciwności...
Okazało się, że z balonu, który był stelażem naszej planety zeszło powietrze! Postanowiłam usunąć go i włożyłam na jego miejsce nowy, który nadmuchałam - udało się! Planeta jak nowa ;)
Następnie chciałyśmy poprzyklejać klejem różne kolorowe gąbki, ale mąka ziemniaczana pochłaniała cały klej i nic NIC nie chciało się przykleić :((((( Zdecydowałam, że oblepię całość taśmą klejącą i rzeczywiści mąka została opanowana :)
Mimo to cekiny, które chciałyśmy nakleić nie chciały się trzymać :( Teraz jak to opisuję to w sumie brzmi nie tak źle, ale wtedy miałam załamkę za załamką... odwołałyśmy się więc do naszej ulubionej plasteliny :) nie zawiodła i tym razem :) i tak dokończyłyśmy dzieła :))) ufffff........
Planeta Alicjus pełna gwiazdek, szkiełek i innych świecidełek,
zamieszkana przez dwa psy - różowego i czerwonego,
które całe dnie spędzają na gonitwie :D
zamieszkana przez dwa psy - różowego i czerwonego,
które całe dnie spędzają na gonitwie :D


2 komentarze:
Thank you for participating! I love how concentrated she looks on the pictures.
:) oh yes, she looks, and she really is! :)thanks for everything lilla!
Prześlij komentarz