czwartek, 23 września 2010

Knedle

Dziś razem z Alą spędziłyśmy trochę czasu w kuchni przygotowując smakowity obiadek :) Knedle "chodziły" już za mną od tygodnia... Z wyrobionego ciasta Ala odrywała kawałeczek, formowała kuleczkę a potem placuszek. Do środka wkładała śliwkę i próbowała zlepić knedla. Tu trochę jej pomagałam, bo wiadomo, że łatwe to nie jest. W każdym razie z każdym kolejnym szło jej to sprawniej :) 


Przy okazji tak najadła się śliwkami, że gotowych knedli jeść już nie chciała. 
Szkoda, bo były pyszne!

Brak komentarzy:

Podobne wpisy

Wystąpił błąd w tym gadżecie.