piątek, 23 lipca 2010

Plastelina

Tak, wylepianie obrazków plasteliną, to dla mnie Odkrycie Lata!
Żadne tam ciasto-, plasto-, piasko- ...liny. Zwyczajna, poczciwa, za niecałe 6zł., która się nie kruszy, a za to dobrze się zlepia.

Świetnie pracuje się nią w upały, jest mięciutka i doskonale przylepia się do papieru. Dla mnie to nowa technika, nigdy, nawet w dzieciństwie nie robiłam takich rzeczy z plasteliną. Tymczasem to jest świetne! lepsze niż malowanie i wyklejanie. Kolory fajnie się łączą, można wylepiać grubo lub cienko, nadawać faktury (o fakturach będzie w kolejnym wpisie), ugniatać palcami tworząc niemal płaskorzeźbę. Efekty baaardzo fajne, po dzisiejszym dniu mamy wytapetowane pracami całe drzwi wejściowe...

Obrazki z Zeszytu 3-latka, o którym pisałam tu.

Jedynym problemem tej techniki może być przechowywanie wykonanych w niej prac (żeby nie zlepiały się z innymi oraz by nie zbierały kurzu). Jedyne, co przychodzi mi do głowy to lakierowanie. Pamiętam, że kiedyś lakierowałam coś plastelinowego lakierem do paznokci i fajnie się to zakonserwowało.

Dokupiłam drugą paczkę plasteliny i jutro zajmiemy się zabawą fakturami :)

Brak komentarzy:

Podobne wpisy

Wystąpił błąd w tym gadżecie.